Scenariusze lekcji języka polskiego, konspekty lekcji języka polskiego

Trans-Atlantykiem z Ojczyzny do Synczyzny

  1. Szkoła: ZS nr 6 w Jastrzębiu Zdroju

  2. Klasa: III A

  3. Przedmiot: język polski

  4. Prowadzący: Arkadiusz Żmij – nauczyciel kontraktowy

  5. Program: Między tekstami

  6. Temat lekcji: Trans-Atlantykiem z Ojczyzny do Synczyzny. (2,3 jednostki lekcyjne)

  7. Cele lekcji:

    1. ogólny: rozwijanie wiedzy o literaturze współczesnej

    2. cele szczegółowe:

      • uczeń potrafi wyjaśnić pojęcie intertekstualność,

      • uczeń zna problematykę Trans-Atlantyku,

      • uczeń potrafi wyjaśnić dlaczego Trans-Atlantyk prowadzi dialog z tradycją,

      • uczeń wymienia i omawia intertekstualności w Trans-Atlantyku,

      • uczeń potrafi omówić narrację Trans-Atlantyku,

      • uczeń potrafi opisać narratora w Trans-Atlantyku,

      • uczeń potrafi wskazać groteskę w świecie przedstawionym i narracji,

      • uczeń potrafi scharakteryzować polską emigrację w Trans-Atlantyku,

      • uczeń związki Trans-Atlantyku z Ferdydurke,

      • uczeń zna i poprawnie interpretuje Trans-Atlantykjako powieść o: Polsce, Polakach, emigracji, pojedynkach, niedojrzałości,

      • uczeń potrafi scharakteryzować poszczególne postacie występujące w Trans-Atlantyku oraz określić ich znaczenie da interpretacji utworu,

      • uczeń współpracuje z pozostałymi członkami grupy i bierze udział w prezentacji wyników,

      • uczeń samodzielnie szuka informacji pomagających mu realizację powierzonego zadania, ewentualnie weryfikację wyników pracy,

  8. Metody dydaktyczne:

    1. metoda kart pracy

    2. metoda wykładu

  9. Środki dydaktyczne:

    1. 8 kart pracy

    2. 8 kartek przeznaczonych na notatki dla uczniów

  10. Formy pracy:

    1. grupowa

  11. Bibliografia:

    1. Gombrowicz W., Trans-Atlantyk, Kraków, 2004 r.

    2. Chwin S., Posłowie, w: Gombrowicz W., Trans-Atlantyk, Kraków, 2004 r.

    3. Gombrowicz W., Przedmowa do Trans-Atlantyku [1957], w: Trans-Atlantyk, Kraków, 2004 r.

    4. Gombrowicz W., Dziennik (1953-1956), Paryż, 1957 r.

    5. sjkas, Między tekstami. Współczesność, sadsa

 

 

Konspekt właściwy:

Ogniwo wstępne:

Czynności organizacyjne

Stworzenie sytuacji problemowej: Rozmowa na temat wrażeń po lekturze tekstu. Sprowadzona do tematyki książki.

Ogniwo centralne:

Zapis tematu lekcji.

Podział klasy na grupy (8 grup gwarantuje 3-4 osobowe zespoły, które będą musiały ściśle ze sobą współpracować).

Rozdanie kart pracy wraz z ustną instrukcją dotyczącą zasad pracy i prezentacji oraz kryteriów jej oceniania.

Praca w grupach (do końca lekcji – najlepiej byłoby, gdyby następna odbyła się w inny dzień – uczeń mógłby wtedy zweryfikować swoją wiedzę z innymi źródłami) wspomagana przez nauczyciela w trakcie rozmów z grupami, które służą upewnieniu się co do właściwego zrozumienia pytań, kierunku prac i współpracy w obrębie.

Publiczna prezentacja wyników pracy w grupach.

Ogniwo końcowe

Podsumowanie i synteza wiedzy w postaci dyskusji o roli Trans-Atlantyku w polskiej literaturze.

Karty pracy

GRUPA 1. Narracja

Określ typ narracji.

Określ stosunek ukształtowania narracji do konwencji.

Dokonaj analizy stylistycznej narracji.

Określ stosunek narracji do świata przedstawionego.

Określ funkcjonalność takiego ukształtowania narracji.

Odnajdź kluczowe pojęcia utworu i spróbuj je zinterpretować

 

GRUPA 2. Ignac

Określ kim jest.

Opisz co robi i mówi w powieści.

Odnajdź jego związek z Synczyzną

Odnajdź i scharakteryzuj jego wroga.

Zinterpretuj Synczyznę wskaż czym jest, co znaczy i jaką rolę w powieści odgrywa.

 

GRUPA 3. Narrator

Określ kim jest narrator.

Wypisz epitety odnoszące się do niego zinterpretuj je i wyciąg z tego wnioski

Opisz jego sytuację. (Zauważ, że w trakcie fabuły ona się zmienia).

Odnajdź jego stosunek do Polaków.

Odnajdź jego stosunek do Polski, do polskiej tradycji.

Opisz jego stosunek do Ojca i Ojczyzny.

Opisz jego stosunek do Syna i Synczyzny.

Oceń jego wybory

 

GRUPA 4. JW Poseł

Odnajdź kim jest.

Określ jego stosunek do siebie.

Opisz jego stosunek do Polski, do sytuacji, w której się znalazła.

Przedstaw jego stosunek do emigracji i jej rolę w jego oczach.

Odnajdź jego stosunek do narratora.

 

GRUPA 5. Emigracja

Odnajdź postacie polskich emigrantów.

Odpowiedz na pytanie: W jakiej znajdują się sytuacji polscy emigranci?

Oceń ich stosunek do przeszłości.

Scharakteryzuj tę grupę.

Przyjrzyj się im słowom i zachowaniu w różnych sytuacjach.

Zastanów się nad tym dlaczego ona taka właśnie jest.

Spróbuj odnaleźć na czym polega jej tragizm.

 

 

GRUPA 6. Intertekstualności i ostatnie sceny

Odnajdź nawiązania do innych utworów, epok, filozofii.

Zwróć jeszcze uwagę na znaczenie scen: uwięzienia w piwnicy i powstania Towarzystwa Ostrogi, scena walki duchowej narratora w nocy nad łożem Syna.

Zinterpretuj ostatnie sceny powieści: taniec; scena przed domem; scena pojedynku Syna z Ojcem, ostatnia scena.

 

GRUPA 7. Powieść o niedojrzałości

Przypomnij co Gombrowicz napisał w Ferdydurke o niedojrzałości.

Rozważcie jakie słowo jest w Waszych poszukiwaniach kluczowe.

Zastanów się w czym przejawia się tu niedojrzałość poszczególnych bohaterów.

Odnajdź funkcję, konsekwencje niedojrzałości bohaterów.

Porównaj obie lektury pod względem ujęcia niedojrzałości.

 

GRUPA 8. Powieść o pojedynkach

Przypomnij sobie czym są pojedynki i z jakimi wartościami się wiążą.

Odnajdź i opisz rytuał przygotowań do pojedunku i jego przebieg.

Opisz, oceń rezultat i zinterpretuj pojedynek narratora z Rabinem.

Opisz, oceń rezultat i zinterpretuj pojedynek Tomasza z Gonzalem.

Odpowiedz na pytanie: Co łączy te obrazy pojedynków?

Określ jaką funkcję pełni takie ujęcie pojedynku w utworze.

Sugerowane odpowiedzi

Grupa 1.

Narracja pierwszoosobowa, wymyka się konwencji bezpośrednio zwracając do czytelnika. Przypomina wypowiedź mówioną. Jest bardzo podobna do gawędy staropolskiej (mimo groteskowej deformacji). Ponadto zachowuje skrajny, mocno manifestowany na płaszczyźnie językowej subiektywizm, momentami przechodzący w bełkot. Zabawa słowem, schizofreniczne powracanie do tych samych myśli, słów liczne powtórzenia wyrazów, zwrotów, tropów stylistycznych, zdań, składni, figury myśli tworzą atmosferę snu, koszmaru; sprawiają, że czytelnik niemal współodczuwa ból i trud towarzyszący rozbitkowi z Polski w pierwszych doświadczeniach emigracyjnych. Nowy świat: nowy kraj, nowy język, nowa kultura, nowi ludzie, nowa waluta powodują, że rzeczywistość staje się groteskowa, absurdalna, męcząca.

Grupa 2.

Ignac- Syn – symbol Synczyzny, staje się wrogiem Ojca, wybiera zboczenie, kiedy w wielkim, ale pustym pojedynku Ojciec przegrywa. Ojciec niczym Abraham postanawia zabić syna, ale w zamiar ten okazuje się zbyt wielki i niszczy ojca, wypala go, a syn tymczasem brata się z Horacjem i cieszy się z życia (co w aktualnej sytuacji Polski jest odbierane jako zboczenie, zdrada). W całej książce nie wypowiada nawet słowa.

Grupa 3.

Przybywa do Buenos Aires, gdy wybucha wojna jako jedyny postanawia zostać. Nikomu z Polaków nie zdradza prawdziwej przyczyny, gdyż okrzyknięto by go zdrajcą i dezerterem. W tajemnicy zdradza czytelnikom swoje myśliam zresztą bluźni przeciwko ojczyźnie (z perspektywy romantycznej) porównując ją do Stwora św. Ciemnego, Cudaka św., Nieurodzonego, Ślamazary św., Szaleńca, Wariata, Przeklętego. Ojczyzna nie szanuje życia swych synów, zabija ludzi, męczy ich, dręczy, ryczy, skłania do szaleństwa, jest przekleństwem. Wypowiada się w 1 os.l.p Gombrowicz Wielki Pisarz, Pan Redaktor Geniusz Narodowy. - Na początku zagubiony, osamotniony wskutek oderwania od ojczyzny usiłuje jakoś odnaleźć się w rzeczywistości, zarobić na życie. W tym celu znajduje sobie patronów, pryncypałów, którym się absolutnie podporządkowuje, ale szybko dostrzega ich groteskowość. Publicznie zawstydzony i ośmieszony przez Putę, po początkowym buncie i niezgodzie ulega mu, a nawet zaprzyjaźnia się z nim. Znajomość ta przynosi mu wadzę nad Polakami (Baronem, Pyckalem i Ciumkałą) oddającymi mu swoje pieniądze dla zdobycia jego przychylności, a zarazem przychylności Puty, który Gombrowicza momentami urzeka, fascynuje swoją kobiecością, ale nieustannie brzydzi. Sytuacja ulega odwróceniu i narrator z g...rza staje się głównym rozgrywającym na scenie. Polacy sami wchodzą mu do kieszeni, łaszą się do niego.

Gdy dochodzi do pojedynku Witold zdradza Ojca (ojczyznę) wyjmując kule z pistoletów na prośbę Gonzala. Gombrowicz marzy o Synczyźnie tęskni do niej, ale jest one dla niego nieuchwytna, raz się nią fascynuje, raz brzydzi, pragnie jej, ale się wstydzi. Chce jej, bo ma nadzieję, że wypełni jego pustkę, przerażenie i bezradność wywołane utratą ojczyzny. Jednocześnie jednak czuje wstręt i odrazę wobec syna mordującego ojca, wobec zboczeńca – ale dokonuje wyboru aprobującego nieznaną Synczyznę, spotka go za to Ostroga, kara, ale w piwnicy-mogile ma czas na nawrócenie.

Z drugiej strony wyraźnie czuje wstręt wobec podporządkowaniu Ojcu, trzymaniu się jego poły, które odbiera jako zniewolenie, jego zbliżająca się klęska sprawia Gombrowiczowi skrywaną radość. Ma dość starości, chce wybrać nowość.

Grupa 4.

JW Poseł, Minister Felkis Kosibudzki postać zniewalająca jak Pimko, narzucająca formę staroświeckiego patriotyzmu, patetyzmu śmiesznego w swej nieprzystawalności do sytuacji, ale rzucającego wyznawców polski na kolana. Jest to postać śmieszna w swoim wielkim mniemaniu o sobie, szafująca tytułami: poseł, minister, które po jej odejściu stają się puste, co rusz krzycząca o zwycięstwie, zgnieceniu wrogów Polski (wbrew oczywistym faktom), uznająca zwątpienie za grzech i zdradę ojczyzny.

Grupa 5.

Polska emigracja nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości. Wyrzucona na drugi brzeg oceanu dusi się w gorsecie patosu, sarmatyzmu i romantycznego idealistycznego patriotyzmu. Jest rozdarta pomiędzy troskę o byt materialny, a powinność wobec ojczyzny. Przegrana wojna, a przegrana emigracja obłudnie udaje, że we wszystkim, co robi chodzi jej o Polskę. Wszędzie się jej doszukuje, wszędzie ją chce zamanifestować, dla samego manifestowania. Obłuda jest tym większa im wyższe stanowisko się piastuje i im więcej jest Polaków w otoczeniu. W rzeczywistości o władzy i sympatii decydują tu tylko pieniądze. Paradoksalnie mimo, że na emigracji Polacy stają się zakładnikami, więźniami innych Polaków; ich okowami jest ich Polskość, stąd lepiej się nie ujawniać, ale jak to zrobić, gdy nie ma się pieniędzy na życie w nieznanym kraju? Cały tragizm polega na tym, że nie sposób nie wpaść w sidła emigracyjnej polskości czyhającej u brzegów na rozbitków z tonącego okrętu-Polski wyrzucanych przez ocean.

Grupa 6.

Jedna z ostatnich scen ostatnie chwile Polski ostatnim tańcem kończy. W oberkach, krakowiakach, mazurkach biorą udział wszyscy (wszak Polak jest do tańca i do różańca), ale nie jest to polonez z Pana Tadeusza, to chaos, orgiastyczny szał (krew nie woda!), w którym tancerze pogrążają się bez opamiętania, zapamiętani w sobie, zakochani w sobie. Obrazu dopełnia spotkanie przed domem przez narratora zjaw, ale nie jest to Chochoł z Wesela, to nie tak dawno uwięzieni w piwnicy – mogile Baron ujeżdżający Ciumkałę i Rachmistrz na Cieciszu wyjeżdżają z mroku z okrzykami bojowymi i groźbami skierowanymi do wrogów na ustach przypominając tym Pieśń Zemsty z Dziadów III.

Wesele czy Wyspiańskiego czy Reymonta czy też może Bal u Senatora przywołane w domu Gonzala zamienia się w wizję podobną do doznanej przez księdza Piotra, w której dochodzi do wielkiej, symbolicznej walki między Ojcem a Synem-Zbawicielem i gdy wydaje się, że nadejdzie Zbawienie, wszystkich łączą spazmy histerycznego śmiechu w taki sam sposób w jaki weselników połączył chocholi taniec.

Grupa 7.

Jest to powieść o niedojrzałości i traktowaniu jej iście po sarmacku z lekceważeniem i pogardą wyrażaną i wielokrotnie powtarzaną w słowie g...arz. Bohater dojrzewa bardzo szybko. Im bardziej on dorośleje tym bardziej i częściej inni Polacy w powieści zamieniają się w g...arzy. Zresztą to samo dzieję się z nimi, gdy trzeba dokończyć jakiś czyn, jakieś działanie lub wprowadzić w życie słowa, co oczywiście im to uniemożliwia, sprawiając, że stają się niespełnieni, niedokończeni.

Grupa 8.

Jest to powieść rozprawiająca się z polską tradycją, honorem, słowem z pojedynkami. Wszystkie pojedynki, a jest ich tu wiele począwszy od słownych (przegrany pojedynek z Rabinem(choć chodzenie było zwycięstwem, które obraca się w porażkę i ucieczkę)), przez niewerbalne(przegrany pojedynek na chodzenie z Putą), a skończywszy na prawdziwych (pojedynek Tomasza z Gonzalem ośmieszony impasem i groteskowym polowaniem) są ośmieszone, groteskowe i co puste, pozbawione treści, sensu.

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.